Jak nauczyć papugi mówić

Skontaktuj się z autorem

Szkolenie ptaka do rozmowy

Wskazówki dotyczące uczenia swojego zwierzaka mówienia

  1. Kup papużkę, gdy jest bardzo młoda.
  2. Kup jednego ptaka. Jeśli dostaniesz dwa, połączą się ze sobą, a nie z tobą. Oczywiście, jeśli nie ma cię przez większość czasu, samotności Twojego zwierzaka można pomóc, zdobywając kolejnego ptaka, ale nie oczekuj, że się z tobą skontaktują.
  3. Zachęcaj do wiązania się od razu, podając rękę, a następnie ramię, aby usiąść.
  4. Powtarzaj wyrażenia konsekwentnie.
  5. Nie używaj nagrania, chyba że Twoim celem jest jedynie usłyszenie ich wypowiedzi i nie nauczenie ich, jak się komunikować. Ptaki komunikacyjne są o wiele bardziej interesujące niż ptaki, które nie mają pojęcia, co mówią.
  6. Powiąż słowa z wyzwalaczami. Mój ptak Marilyn zadziałał na wyzwalaczach. Biegała tam i z powrotem na swoich okoniach i mówiła: „Chcę wyjść!”. kiedy chciała wyjść z klatki. Mówi: „Jesteś głodny?” kiedy jej naczynie było puste. Powtarzała zwroty do swojej przyjaciółki w lustrze („Zippity doo daaaa, seksowny ptaszek!”), A szczególnie zabierała głos w godzinach porannych (związana z robinami i whippoorwills).
  7. Ostatnia wskazówka: jeśli chcesz przyjaznego ptaka, który możesz pochwalić się wszystkim, nie używaj obraźliwego języka wokół swojego ptaka. ZAWSZE.

My Parakeet Stories: Baby and Marilyn

Moim zdaniem papugi są najlepszym rodzajem ptaka, który może stać się częścią twojej rodziny. Trenowanie twojego zwierzaka do mówienia polega na osobowości, więzi i powtarzaniu.

Pierwsze słowo dziecka brzmiało „miau”

Pierwszą papużkę otrzymałem jako prezent na Boże Narodzenie, kiedy miałem 17 lat. Był już wystarczająco dorosły, by być sam, więc dobrze się związał i bardzo szybko nauczył się pierwszego słowa: miauczał. Miałem kota, który również chciał „związać się” z moim ptakiem. Dlatego zawiesiłem jego klatkę pod sufitem, aby kot nie „wiązał się”.

Dlatego kot siedziałby pod klatką lub tuż za oknem i miauczał. . . przez wiele godzin. Siedziałaby tam, niezależnie od tego, czy włożyłem jedzenie do jej naczynia. Siedziała tam, mimo że dziesiątki razy była ścigana przez cały dzień. Siedziałaby tam i „miauła”. Musiałem zamknąć ją w łazience, kiedy wyciągnąłem Dziecko z jego klatki. Powtarzałem frazy i trzymałem go za policzek. Nosiłbym go na ramieniu i rozmawiał z nim.

"Cześć kochanie!" Powtórzyłbym.

„Miau” była odpowiedzią.

„Chcesz coś zjeść!” Powiedziałbym, trzymając przed sobą kawałek jabłka.

"Miauczeć."

Tydzień zajęło mu nauczenie się miauczenia. Jeszcze pięć tygodni zajęło mu powiedzenie „Cześć kochanie!”. Dlaczego tak było? Mój kot był chyba lepszym trenerem ode mnie.

W ciągu roku Baby była nieszczęśliwą ofiarą opiekunki, która nie miała pojęcia, co robi. Muszę zrzucić winę, ponieważ nie powinienem był ponosić odpowiedzialności za kogoś, kto nie miał doświadczenia ani nie czuł się dobrze z ptakami.

Marilyn miała ogromne słownictwo

Minęło siedem lat, zanim poczułem się na tyle pewnie, by zdobyć kolejnego ptaka. Myśleliśmy, że „ona” jest „on”, i celowo kupiliśmy mężczyznę, ponieważ słyszeliśmy, że tylko mężczyźni mówią. Ale ta budgie była młodą kobietą i - na szczęście - to, co słyszeliśmy, było złe.

Zaniosłem ją do domu w jej małym pudełku i umieściłem ją bezpośrednio w ogromnej klatce, którą przygotował dla niej mój mąż. W tym czasie mieliśmy troje małych dzieci i wszyscy braliśmy udział w łączeniu jej i szkoleniu jej do mówienia. Oczywiście pierwsze zdanie Marilyn (wtedy nazywane „Merlin”) pochodziło od mojego męża:

„Seksowny ptak!” deklarowała, a potem wydawała odgłosy całowania.

Wiele lat później nasza budgie miała ogromne słownictwo i nie wszystkie słowa, których się nauczyła, pochodziły od nas próbujących jej nauczyć. Co najmniej raz w tygodniu zaskakuje nas nową frazą.

„Minął czas!” oświadczyła, kiedy brzęczy piekarnik.

„Weź prysznic i umyj zęby!” przypominała dzieciom, kiedy rano schodziły na dół.

"Przepraszam!" krzyczała, gdy ktoś beknął.

Kochała ludzi, którzy bali się ptaków. Przez większość czasu trzymaliśmy jej klatkę otwartą, a kiedy mieliśmy nieoczekiwane towarzystwo, absolutnie odmówiła wejścia do środka. Zamiast tego przysiadała na głowach i deklarowała swoją miłość, a im bardziej się bali, tym bardziej ich kochała.

Tagi:  Zwierzęta egzotyczne Gryzonie Ryby i akwaria